Rezerwuj wizytę
Rezerwuj wizytę
BLOG
03.05.2017 r.
Efekt sąsiedztwa, znieczulenie społeczne czy rozproszenie odpowiedzialności? – o powodach braku reakcji
psychologia

Środki masowego przekazu często informują o dramatycznych zdarzeniach jakie mają miejsce na ulicach naszych miast, kładąc przy tym nacisk na brak reakcji świadków.

Widząc nietypową sytuację często zastanawiamy się czy powinniśmy podejmować działanie czy też zostawić to innym. Bo skoro nikt nie reagują to może my też nie powinniśmy się angażować? A może sytuacja która się rozgrywa przed naszymi oczami nie jest jednoznaczna w ocenie i boimy się zareagować, by się nie narazić na ocenę? Media często nazywają takie podejście znieczulicą społeczną, psychologowie z kolei mówią o efekcie sąsiedztwa, lub rozproszeniu odpowiedzialności.

Rozproszenie odpowiedzialności

Naukowcy brak reakcji na sytuację kryzysową nazwali rozproszeniem (rozmyciem) odpowiedzialności. W wyniku przeprowadzonych eksperymentów zauważyli, że częściej mamy tendencję, by zareagować na nietypowe zdarzenie jeśli jesteśmy sami. Zauważono, że im więcej osób znajduje się koło, tym mniejsza szansa na udzielenie pomocy. W takiej sytuacji świadkowie nie mają świadomości, że ktoś powinien zadziałać, lecz podejrzewają, że może ktoś inny będzie lepiej wiedział co należy zrobić, jest bardziej kompetentny itp. Może także pojawić się wstyd związany z działaniem odchylającym się od przyjętych norm społecznych np.  koniecznością zareagowania krzykiem czy innym radykalnym działaniem w niejednoznacznej w naszej ocenie sytuacji. Może też uruchomić się w nas przymus zachowania się na sposób akceptowalny społecznie czy pozostania w tłumie gapiów. Niekiedy obliczamy w głowie kto powinien rzeczywiście udzielić pomocy, oceniamy swoje siły jako niewystarczające w porównaniu z innymi osobami z otoczenia. Liczymy na to, że to ktoś inny powinien pierwszy zareagować i przyjąć na siebie ciężar rozwiązania danej sytuacji. To pułapka, sprawiająca, że bardzo często w efekcie nie zareaguje nikt. 

Jak przeciwdziałać tej blokadzie?

Czy istnieje więc sposób na przeciwdziałanie rozproszenia odpowiedzialności w sytuacji kryzysowej? Psychologowie są zgodni, iż najlepszym sposobem jest świadomość występowania tego zjawiska. Jeśli dana osoba zdaje sobie sprawę, że podlega efektowi psychologicznemu rozmycia odpowiedzialności może mu przeciwdziałać.  Nie oznacza to świadomego brania niebezpieczeństwa na siebie, pomagamy tylko jeśli możemy i czujemy się wystarczająco bezpiecznie. Z kolei jeśli to my jesteśmy ofiarami zdarzenia lub szukamy pomocników do wsparcia ofiary niezwykle ważnym krokiem jest dokładne wskazanie, która z osób ma nam pomóc. Komunikaty powinny być czytelne. Zamiast „niech ktoś coś zrobi” powinno paść „pani w niebieskiej bluzce proszę zadzwonić po pomoc”, „pan z parasolem – proszę pomóc mi odwrócić leżącego”. Służy to przełamaniu anonimowości i podzieleniu odpowiedzialności na konkretne osoby biorące udział w sytuacji kryzysowej.

Zachęcamy wszystkie osoby, które chciałyby zrozumieć swoje emocje i zachowanie na umówienie się na konsultację z terapeutą poznawczo-behawioralnym. W Szczecinie na spotkanie można umówić się z psychoterapeutą w Gabinecie „Wamka i Wamka” – telefonicznie, mailowo lub za pomocą naszej strony internetowej (zakładka „Kontakt”). Istnieje również możliwość konsultacji online przez Skype’a.

Powrót do artykułów
Anna Wamka
psycholog
seksuolog
psychoterapeuta
Absolwentka Psychologii Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Ukończone studia podyplomowe z zakresu Seksuologii Klinicznej. Obecnie w trakcie procesu certyfikacji psychoterapii Poznawczo-Behawioralnej.
Czytaj więcej