Rezerwuj wizytę
Rezerwuj wizytę
BLOG
03.02.2017 r.
Jak budować ciekawość świata u dziecka?
psychologia dziecięca
psychologia

Jak budować ciekawość świata u dziecka?

 

Jeden z najoryginalniejszych myślicieli naszej epoki, wybitny fizyk, Richard Feynman opowiadając o swoim dzieciństwie szczególnie ciepło wspominał swojego ojca, który regularnie siadał z kilkuletnim synem na kolanach i otwierał przed nim Encyklopedię Britannicę, po czym wybierał jakieś hasło i czytał jego opis, starając się przenieść suchą definicję na pojęcia zrozumiałe dla dziecka. Na przykład, gdy przeczytał, że tyranozaury mierzyły nawet 13 metrów i mogły ważyć do 6 ton, tłumaczył synkowi: „Zobacz, 13 metrów to jak od naszego fotela do tamtego domu! Gdyby stanął tutaj, to w naszym pokoju zmieściłaby się tylko połowa jego ogona! A 6 ton!? Pomyśl tylko, to jak dziesięć krów!”

Mały Richard wyrósł nie tylko na jednego z najwybitniejszych fizyków świata, ale też, co może i ważniejsze, na bardzo szczęśliwego człowieka, który swoją pasję uczynił sposobem na życie.

Dlaczego o tym piszę? Nie jest to bynajmniej wstęp do tekstu na temat „jak wychować geniusza”, chodzi o coś innego – o szczęście i osobiste spełnienie w życiu naszego dziecka.

Badania dowodzą, że poziom otwartości na nowe idee i ciekawość świata ma bezpośredni związek z poczuciem szczęścia i satysfakcji z życia.

 

A zatem, jak budować otwartość i ciekawość świata u dziecka, aby samo potrafiło zbudować sobie szczęście?

 

Pozwólmy dziecku na oryginalność. Dziecko używa klocków do zabawy w wyścigi, choć ma cały zestaw samochodzików? To świetnie! To znak, że ma bogatą wyobraźnię. Nie krytykujmy go więc i nie upierajmy się, że „klocki są do budowania, a samochodziki do jeżdżenia”. Chce zbudować konstrukcję, o której wiemy, że się zawali? W porządku, niech eksperymentuje, nie wyręczajmy go.

Dzieci mają zwykle mnóstwo pytań na temat otaczającego je świata. Korzystajmy więc z ich naturalnej ciekawości i wzmacniajmy ją. Gdy słyszymy pytanie w stylu: „Dlaczego słońce nie spada na ziemię?” cieszmy się, bo jest to przejawem niezależności myślenia dziecka, które zastanawia się rzeczywistością, a nie tylko biernie ją odbiera. Dlatego zamiast je zbywać krótkim „nie wiem, tak już jest”, wytłumaczmy mu w sposób dostosowany do wieku, np. że Słońce jest bardzo duże i to ono przyciąga Ziemię, pokażmy to dziecku, używając małej i dużej piłki itd.

Tak jak w przypadku innych aspektów wychowywania – najlepszą szkołą dla dziecka jesteśmy my sami. Jeśli jako rodzice będziemy okazywać zainteresowanie i zaciekawienie światem, to dziecko automatycznie przejmie tę postawę od nas.

Nie odpowiadajmy więc tylko „nie wiem”. Jeśli nie wiemy (co przy szerokim zakresie tematycznym dziecięcych pytań zdarza się często), to sprawdźmy, albo zachęćmy dziecko do sprawdzenia i upewnijmy się, że znalazło odpowiedź. Okażmy zainteresowanie i dajmy dziecku do zrozumienia, że jego ciekawość jest ważna.

Dzięki takiemu podejściu sami, zanim się obejrzymy, będziemy z wypiekami na twarzy wyszukiwać w Internecie informacje pt. „ile waży komar” i „jak długo świeci się słońce”, po czym od niechcenia będziemy popisywać się naszą szeroką wiedzą przy lunchu z kolegami z pracy 🙂

Wszystkim rodzicom, którzy chcieliby uzyskać dodatkowe wsparcie w kwestiach wychowawczych, oferujemy wsparcie psychologa dziecięcego – osobiście na terenie Szczecina lub online dla osób mieszkających dalej.

Powrót do artykułów
Maciej Wamka
psycholog
psycholog dziecięcy
psychoterapeuta
Absolwent Psychologii Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Ukończone czteroletnie szkolenie w nurcie psychoterapii Poznawczo – Behawioralnym.
Czytaj więcej