Rezerwuj wizytę
Rezerwuj wizytę
BLOG
18.07.2017 r.
Jakie są skutki narzekania?
psychologia

Potocznie uważa się, że jesteśmy narodem który lubi narzekać. Faktycznie inaczej niż Francuzi, Amerykanie, czy Anglicy na pytanie „Jak leci?” – zamiast „W porządku”, czy „Doskonale!” zwykliśmy odpowiadać: „Stara bieda”, „Jako tako”, „ ech…”. Problem nie kończy się jednak tylko na powitaniu, również treść naszych rozmów dotyczy zwykle tego, co nam nie odpowiada w świecie, polityce, pracy, w innych ludziach. (polecam zrobić eksperyment i poobserwować tematy swoich rozmów – czy i my nie wpadliśmy przypadkiem w pułapkę narzekania?).

Co złego jest w narzekaniu?

Wbrew pozorom sporo. Narzekając pogarszamy swoje samopoczucie – przypominając sobie i zestawiając sytuacje, które nas złoszczą, lub irytują ponownie wzbudzamy w sobie te emocje. Co więcej bardzo często rozmowa nie ma na celu poradzenie sobie z nimi, czy znalezienia dobrego rozwiązania dla zaistniałej sytuacji ale staje się „narzekaniem dla narzekania”. W efekcie ponownie wzbudzamy autonomiczny układ nerwowy, w ciele i psychice przeżywamy trudne emocje, a do tego zostajemy w poczucie bezradności i braku wpływu na trudne dla nas wydarzenia.

Co więcej, systematycznie narzekając przyzwyczajamy mózg do specyficznego myślenia i przetwarzania wrażeń z rzeczywistości. Niejako uczymy go wyłapywać, magazynować w pamięci doświadczenia dla nas trudne i nieprzyjemne. W efekcie łatwiej nam przypomnieć sobie sytuacje niemiłe niż przyjemne, a od tego już tylko krok do bardziej negatywnej oceny swojego życia. Badania nad przetwarzaniem rzeczywistości przez osoby w depresji ukazały fascynującą rzecz. Eksperyment polegał na pokazaniu badanym dwóch niemal identycznych obrazków – jeden tylko do lewego, drugi tylko do prawego oka. Obrazek nr 1 przestawiał rodzinę siedzącą przy stole. Wszyscy są uśmiechnięci, najwyraźniej dobrze się bawią. Obrazek nr 2 przedstawiał tę samą rodzinę przy tym samym stole, lecz podczas stypy, wyraźnie pogrążonych w żałobie. Co ważne osoba badana nie wiedziała, że są jej prezentowane na raz dwa różne obrazki. Mózg nie mogąc sobie poradzić z jednoczesnym przetwarzaniem dwóch różnych obrazów wybierał jeden. Który? W przypadku osób z depresją – obrazek stypy, w przypadku osób bez obniżonego nastroju – wesołej rodziny. Drugi nie był kompletnie dostępny świadomości! Co to oznacza? Nasze samopoczucie może wpływać na to jak postrzegamy rzeczywistość – w smutku łatwiej przypominamy sobie zgodne z tym nastrojem wydarzenia, w radości odwrotnie. Z drugiej strony – ucząc nasz umysł ciągłej koncentracji na tym, co przykre – niejako nakładamy filtr na rzeczywistość sprawiający, że mogą zacząć nam uciekać jej pozytywne aspekty. Możemy całkiem przestać je wiedzieć!

Jakie jest więc rozwiązanie na nadmierne narzekanie?

Nie chodzi oczywiście o to, by zniekształcać rzeczywistość w drugą stronę, widząc jedynie jej pozytywne aspekty. Droga zdrowia jest drogą zrównoważenia i realizmu. Jeśli zauważmy u siebie przesadna tendencję do narzekania możemy spróbować ją ograniczyć. Najpierw zróbmy sobie emocjonalny detox i postarajmy się przez jeden dzień wcale nie narzekać. (wiem wiem, nie jest to łatwe!). Potem ustalmy sobie jakiś zdrowy limit i starajmy się go trzymać. Można też założyć sobie, że za przekroczenie limitu jest jakaś kara – np. złotówka do skarbonki. Uzbierane fundusze możemy przekazać na rzecz organizacji, która stara się zwalczać najbardziej trapiący nas problem (w ten sposób choć trochę wychodzimy z poczucia bezradności).

Pomocne oduczaniu od narzekania jest także przebywanie z pozytywnie nastawionymi ludźmi, którzy wolą rozmawiać o swoich zainteresowanych, pasjach, planach i sukcesach – zamiast skupiać się na ciemnej stronie rzeczywistości.

Jeśli czujemy, że narzekanie staje się dla nas problemem to warto skonsultować się w tej sprawie z dobrym psychoterapeutą. Szczecin oferuje wiele możliwości pomocy – jedną z nich jest Gabinet Psychoterapii Wamka&Wamka gdzie na konsultację można umówić się osobiście, telefonicznie lub mailowo. Dodatkowo istnieje możliwość spotkania online poprzez program Skype.

Powrót do artykułów
Anna Wamka
psycholog
seksuolog
psychoterapeuta
Absolwentka Psychologii Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Ukończone studia podyplomowe z zakresu Seksuologii Klinicznej. Obecnie w trakcie procesu certyfikacji psychoterapii Poznawczo-Behawioralnej.
Czytaj więcej