Będąc związku zazwyczaj nie wyobrażamy sobie bycia bez tej drugiej osoby, więc gdy dochodzi do rozstania często wydaje się, że nic już nie ma sensu. Rozstanie jest jednym z najbardziej stresujących wydarzeń w życiu człowieka – według stworzonej przez psychiatrów (Thomas Holmes i Richard Rahe) skali – rozwód, separacja czy rozstanie wiedzie prym pośród najbardziej stresogennych wydarzeń życiowych (zaraz za śmiercią współmałżonka).
Czarne słońce
Rozstanie z partnerem/partnerką może sprawić wiele bólu. Niekiedy mogą pojawić się myśl, że to z nami jest „coś nie tak”, że na nikogo innego nie zasługujemy, szczególnie gdy, obserwujemy, że były partner/ partnerka doskonale dają sobie radę bez nas. Dodatkowo może doskwierać nam niepokojące poczucie związane z tym, że ktoś kto był jeszcze niedawno bliski teraz jest obcym człowiekiem. Kiedyś mogliśmy go/ją przytulić, porozmawiać o wszystkim – a teraz znika z naszego życia na zawsze. Mogą targać nami różne uczucia w stosunku do byłego partnera/byłej partnerki – niechęć, smutek, złość, itp. Tym bardziej jeśli związek dopiero rozkwitał, był czymś świeżym, ekscytującym, a partner lub partnerka wydawał się ucieleśnieniem cnót wszelakich.
Jak sobie pomóc?
Po rozstaniu warto dać sobie czas na przeżycie straty i odczucie spowodowanego tym bólu. Brzmi trywialnie, ale pozwolenie sobie na smutek pomaga szybciej z niego wyjść. Jednakże problemem może stać się stałe tkwienie w bólu i smutku. Jeśli zatapiamy się we wspomnieniach, wikłamy w przeszłość nie dajemy sobie szansy na to, by przyszłość pozytywnie zaskoczyła.
Należy unikać obwiniania siebie za rozstanie. Warto oczywiście mieć świadomość własnego wpływu na to, że związek nie przetrwa l – choćby po to, by nie powielać tych błędów w kolejnym. Jednocześnie nie ma powodu, by brać na siebie całą winę i tracić nadzieję na udaną kolejną relację. Potraktujmy tę sytuację, jak ważną lekcję – dzięki której staliśmy się dojrzalsi i bardziej świadomi.
Czasem pomagają rytuały. Dobrym pomysłem może być wyrzucenie rzeczy związanych w poprzednim związkiem, przemeblowanie mieszkania, zmiana codziennych nawyków. Pożegnanie samotności może także odbyć się poprzez odreagowanie na imprezie z przyjaciółmi i celebrację bycia ponownie wolnym/wolną. Jednakże ważną kwestią jest też nieuleganie pokusie uwodzenia przygodnych osób – nie pomoże to w dłuższej perspektywie czasu na podniesieniu swojego nastroju. Warto dać sobie czas na „bycie samemu/samej” bez rzucenia się natychmiast w nową relację. Bez tego bardzo prawdopodobne jest wejście w nowy związek z niezamkniętymi sprawami z poprzedniego.
Prawdziwe uczucia odnajdują nas w najmniej spodziewanym momencie. Dlatego warto czerpać radość z życia i nie stać w miejscu rozpamiętując bez przerwy poprzedni związek. Z czasem będziemy ponownie gotowi na kolejne zaangażowanie emocjonalne.





